czwartek, 29 sierpnia 2013

Ikony

Pokazywałam jak zrobić ikonę tutaj, dla mnie, niepotrafiącej malować, rysować, to bardzo sprytny sposób na "pisanie" ikon.
To efekt ostatnich tygodni :)



Niestety zdjęcia nie pokazują jak lśni złoto.
Kolejne tworzą się w "międzyczasie"

niedziela, 25 sierpnia 2013

Ukośnik po raz pierwszy, ale nie ostatni :)

O już dawno nie pokazywałam koralików. Koralikowałam, a i owszem, ale nie pokazywałam, bo jakieś takie... nie wyględne.
Wczoraj siadłam i nauczyłam się "ukośnika".
Zachwyciłam się metodą. Jakże miło się tak szydełkuje - ACH!
Doceniłam młynek do nawlekania koralików, w jednym kolorze nawlekają się same :)
Tutaj proces twórczy:
A tu już z bliska:




sobota, 10 sierpnia 2013

Transferowe poczynania

Jak ja tęskniłam za robótkami! Na wyjeździe nie było możliwości. Więc czekałam do weekendu i w końcu...
Mój  tata zażyczył sobie worek na jałowiec, tom go uczyniła (znaczy uszyłam)
Jako, że stęskniona za transferem byłam, oto lawenda)


Wzorek odbił się cudnie :)

Tutaj wzór z bliziutka :)
"Uszyłam" też poszewkę na poduszkę. Mam bawełnę satynową z połyskiem, który wychodzi tylko na zdjęciu :) Nie używałam lampy a błyszczy.
Najpierw na płasko bez "wnętrza"


A teraz brzuchata

I ponownie z baaardzo bliska
 
Jak dobrze jest wrócić, a w domu czekają: koraliki, wełna czesankowa, wełna w kłębkach, materiały, zajzajery do transferów itd, itp.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Londyńskie rękodzieło

Byłam nieobecna, i jak dla mnie, bardzo długo, bo dwa tygodnie.
Wybrałam się w wymarzoną podróż do Londynu. Niby tak niedaleko, niby taki dostępny dla Polaków, a jednak wiele czasu mi zajęło, żeby tam pojechać.
Podsumowując wyjazd: - zakochałam się w Angli,
- zakochałam się w Brytyjczykach
- kocham Londyn miłością prawdziwą!
Wracając do tematu posta, blog rękodzielniczy, to i post takowy.
Najstarsze ręczne robótki, haft krzyżykowy na poduszkach - klęcznikach w Opactwie Westminster.

W Oxfordzie "ubrane" były latarnie i ogrodzenia w szydełkowe kwiaty
Wracamy do Londynu i...
filc

drewniane obudowy na telefon
 Cały sklep kosmetyczny z produktów naturalnych i handmade -  mydła, pianki do kąpieli, kremy i tysiące innych kosmetyków





 W Harods'ie bombki bożonarodzeniowe, kto wie może robione przez Polaków w kształcie Big Bena i autobusu angielskiego

 Na koniec słodkości ręcznie robione


W UK dostęp do produktów, półproduktów do rękodzieła jest duuużo łatwiejszy niż u nas. "Migawki" ze sklepu Hobby Craft, wiecie co ja tam przeżyłam!? Zatrudnić się chciałam, zostać chciałam i w ogóle chciałam :)









 I taka to moja przygoda z angielskim rękodziełem w tle, a to akurat malusieńki wycineczek tego co oglądałam i widziałam :)

Bardzo się stęskniłam za robótkami, a za oglądaniem Waszych prac - jeszcze bardziej!
Biegnę pooglądać Wasze blogi :) (to naprawdę uzależnia)
Pozdrawiam!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...