sobota, 22 lutego 2014

Ażurowe jajka richelieu i serca transferem robione

Jak już wspomniałam w poprzednim poście, już zaczęłam robić pisanki. Kilka sztuk dokończyłam, mimo że robienie tych jajek to długi i trudny proces to lubię patrzeć na efekt. Jajka są malowane perłową farbą i ozdabiane białą konturówką. Talerz też robiony z użyciem tej samej konturówki.





No i nie byłabym sobą gdybym nie transferowała. Oto efekt. 






Witam nowych obserwatorów. Dziękuję za komentarze :)
Serca są szykowane na wystawę która odbędzie się 15 marca 2014 w Kazimierskim Ośrodku Kultury. Zapraszam bardzo serdecznie, będą tam prace wielu osób, które w większości robią rękodzieło do szuflady. To będzie chwila żeby pokazać swoje prace :)

niedziela, 9 lutego 2014

Folioryt? i zapowiedź

W Kazimierskim Ośrodku Kultury Promocji i Turystyki (KOKPIT) uczę się nowych rzeczy. Uwielbiam te zajęcia, resetuję się, wypoczywam na nich i uczę się (mam chyba jakiś syndrom "nieuczącego się za młodu" tzn. chcę się cały czas czegoś nowego uczyć)
Folioryt, nie do końca jest a właściwie jest fliorytem właśnie. Zdradzę tu tę technikę i mam nadzieję, że Magda nie będzie mi mała za złe :)
No więc na antyramę przykleiłam szlagmetal w płatkach, tutaj złoto, przekopiowałam sobie wybrany wzór i wydrapałam skalpelem. Potem to już kwestia dobrania koloru tła pod spód i jest
Mój folioryt zawisł w przedpokoju
Małe wyjaśnienie - po prawej stronie to futryna z zapisami wieku i wzrostu dziecięcia mego (obecnie metr osiemdziesiąt)
Technika bardzo przyjemna, można drapać bardzo skomplikowane wzorki :)
 A teraz zapowiedź już wielkanocnych poczynań. Moja kuchnia cała w pyle i smrodzie chloru. Zobaczyłam już na blogach pisanki i wzięłam się też, wiercę, chloruję, jeszcze nie maluję ale zbieram się :)
Dziurki wycięte


sobota, 1 lutego 2014

Transferuję bo przestać nie mogę

O jak ja to lubię :) Rachuciachu i jest efekt. Chodzę po domu i szukam co by tu.... co znajdę to transfer -bach!
Mimo że len jest dosyć gruby to i tak prześwituje wzorek poduszek ze szwedzkiego sklepu.



 Z bliska być musi:


Walentynki już niedługo, więc serduszka czas zacząć. Ze sklejki wycięte, przecierka zrobiona. To serduszko woskowałam. Lakier nie daje takiej faktury, a wosk wydaje się  fajny (dopiero się "poznajemy")


Koszyk też przecierany. A za sercem w koszyku są już jajka transferowe, ale to w innym poście :)
Witam nowych obserwatorów, dziękuję za komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...