Jak myślę - zapach domu, to myślę o zapachu obiadu, ciasta i kwiatów w wazonie. Dzisiaj o innych zapachach, też domowych. Już od pewnego czasu przygotowywałam się do zrobienia mydła. Nie tylko zdrowego dla skóry, ale i pachnącego czym tylko chcę. Powstały różne, pilingujące, nawilżające, odżywcze itd., itp.. Pokazać mogę dopiero te, które ostatnio zrobiłam, bo tamtych już po prostu nie mam.
Glicerynowe przejrzyste z nagietkiem, lawendą i kawą
Nagietek daje żółciutki kolor
Kawowe wygląda jak żelka z coca coli
Lawendowe jest na razie najbardziej przezroczyste, ale będzie niebieskawe
Popakowałam w folię. No i nie byłabym sobą gdybym nie dołożyła gdzieś transferów
Na tekturowe tagi przykleiłam materiałowe metki
Bardzo, ale to bardzo spodobało mi się mydłotwórstwo, wiele jeszcze mydeł u mnie w domu zapachnie.
Będąc u mojej Siostry w Gorzowie, postanowiłam zrobić cukier różany. Jak pomyślałam, tak też zrobiłam. Ma piękny zapach różany i kolor.
Na blogach kulinarnych ma zastosowanie do ciast, deserów ale i do słodzenia herbaty i kawy.
Robi się go banalnie
Płatki róży, najlepiej dzikiej pachnącej i cukier malaksuje się. Potem suszy rozbijając grudki. Proporcji nie znam, bo oczywiście na oko robiłam. Już czuję zapach sernika z cukrem różanym mniam :)
Na koniec nie mogę się nie pochwalić moim sukcesem (bo to dla mnie prawdziwy sukces) otóż moja skrzynia została pokazana w TheGraphicsFairy. Polecam ten portal - mają fajne grafiki.
Witam nowych obserwatorów, bardzo mi miło że zechcieliście do mnie zajrzeć i zostajecie na dłużej.
czwartek, 11 czerwca 2015
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Ikony - prezenty na chrzest i komunię
Ikony zrobione trochę wcześniej, ale nie mogłam ich pokazać bo miały być niespodzianką.
Święty Jan i Święta Rodzina.
Zdjęcia w różnym świetle - chciałam pokazać że złoto błyszczy za każdym razem inaczej.
TUTAJ opisuję technikę w jakiej powstały, krok po kroku.
Ikony są małe 10x15cm. Tylko trochę postarzone, bo przy tej technice wyglądają już wystarczająco stare :) Widoczne to jest na zbliżeniach.
Złoto tak ma, że nie umiem wskazać, który odcień najprawdziwszy.
Muszę Wam bardzo podziękować, za taki odzew i taką ilość komentarzy pod ostatnim postem. Dziękuję bardzo, każdy komentarz ma moc motywacji i zachęty do dalszego działania.
Święty Jan i Święta Rodzina.
Zdjęcia w różnym świetle - chciałam pokazać że złoto błyszczy za każdym razem inaczej.
TUTAJ opisuję technikę w jakiej powstały, krok po kroku.
Ikony są małe 10x15cm. Tylko trochę postarzone, bo przy tej technice wyglądają już wystarczająco stare :) Widoczne to jest na zbliżeniach.
Złoto tak ma, że nie umiem wskazać, który odcień najprawdziwszy.
Muszę Wam bardzo podziękować, za taki odzew i taką ilość komentarzy pod ostatnim postem. Dziękuję bardzo, każdy komentarz ma moc motywacji i zachęty do dalszego działania.
wtorek, 19 maja 2015
Farby kredowe, transfer i wyszła skrzynia.
W dużym sklepie kupiłam skrzynię. Jakość żadna ale i cena proporcjonalna do jakości. Jako, że lubuję się w transferach i białym kolorze, oczywiste było, że będzie właśnie taka. Stanęła już w domku na wsi. Oto:
Cały proces twórczy.
Rozpakowanie
malowanie
transferowanie
szczegóły
Od szczegółu do ogółu
Mam nadzieję, że ktoś z Was dotrwał do końca. Ale jak człowiek się cieszy to chciałby się podzielić chociaż wizualizacją. Oczywiście, że wolałabym wszystkich Was zaprosić i pokazać na żywo.
Witam nowych obserwatorów. Bardzo się cieszę, że mimo rzadkich wpisów, chcecie do mnie zaglądać. Mój świat kręci się w jakimś zawrotnym tempie. Zaglądam, a i owszem do Was, nie zawsze słowo napiszę ale staram się barrrrdzo!
Użyłam farb kredowych i grafiki z THEGRAPHICSFAIRY. Polecam - świetne grafiki, w dużych rozmiarach.
Zdjęć będzie w ilościach lawinowych, albo jeszcze więcej :)Cały proces twórczy.
Rozpakowanie
malowanie
transferowanie
szczegóły
Mam nadzieję, że ktoś z Was dotrwał do końca. Ale jak człowiek się cieszy to chciałby się podzielić chociaż wizualizacją. Oczywiście, że wolałabym wszystkich Was zaprosić i pokazać na żywo.
Witam nowych obserwatorów. Bardzo się cieszę, że mimo rzadkich wpisów, chcecie do mnie zaglądać. Mój świat kręci się w jakimś zawrotnym tempie. Zaglądam, a i owszem do Was, nie zawsze słowo napiszę ale staram się barrrrdzo!
poniedziałek, 11 maja 2015
Zadziwiony kot i żółta serwetka
Pewnego dnia będąc nad morzem zobaczyłam kota. Kocumber bardzo mi się spodobał i postanowiłam mieć takiego. Wita mnie w pokoju zadziwiony wielce :)
Wzięłam go na powietrze, niech się pokaże z różnych stron. Chyba mu się podobało :)
Jak widać kot jest walcowaty, szydełkowy i całkiem, całkiem słusznych rozmiarów.
Serwetka w kolorze żółtym, ma służyć do zakrycia nierówności w ścianie w kuchni.
Niedługo pokażę w miejscu docelowym.
Szykuję skrzynię też do małego różowego domku :) Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją polakierować, skręcić i pokazać na blogu.
Witam nowych obserwatorów. Rzadko pojawiam się na blogu, staram się do Was zaglądać, nie zawsze udaje mi się komentować. Może kiedyś, może gdzieś sytuacja się polepszy. Bardzo bym chciała :)
Wzięłam go na powietrze, niech się pokaże z różnych stron. Chyba mu się podobało :)
Jak widać kot jest walcowaty, szydełkowy i całkiem, całkiem słusznych rozmiarów.
Serwetka w kolorze żółtym, ma służyć do zakrycia nierówności w ścianie w kuchni.
Niedługo pokażę w miejscu docelowym.
Szykuję skrzynię też do małego różowego domku :) Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją polakierować, skręcić i pokazać na blogu.
Witam nowych obserwatorów. Rzadko pojawiam się na blogu, staram się do Was zaglądać, nie zawsze udaje mi się komentować. Może kiedyś, może gdzieś sytuacja się polepszy. Bardzo bym chciała :)
niedziela, 26 kwietnia 2015
Złocenia
Dziękuję Wam bardzo za komentarze, maile, bardzo mi miło że zaglądacie do mnie :)
Bardzo podoba mi się złocenie. Używam płatki szlagmetalu w złotym kolorze. Cały czas się rozglądam co by tu pozłocić. Na zajęciach w Kazimierzu w KOKPiT taki talerz "uczyniłam". Najpierw przykleja się złoto, potem wydrapuje wzór, przykleja serwetki (tutaj serwetka w gruszki) i maluje się akrylem (kremowa farba). Nie wiem czy zdjęcia pokażą bardzo ciekawy efekt błyszczenia pozostawionego złota.
W najróżniejszym oświetleniu, żeby było widać że jest na bogato :)
Bardzo podobają mi się prace złocone i postarzone. Podjęłam taką próbę z gipsowym aniołem.
Podobają mi się prace Sylwii Serwin i próbowałam uzyskać podobny efekt. Użyłam soli patynujących (działają na płatki szlagmetalu) i patyn.
I mam swojego starego, zabytkowego anioła.
Staram się przygotować candy. Chciałabym świętować z Wami i rocznicę bloga i inne miłe zdarzenia :)
Bardzo podoba mi się złocenie. Używam płatki szlagmetalu w złotym kolorze. Cały czas się rozglądam co by tu pozłocić. Na zajęciach w Kazimierzu w KOKPiT taki talerz "uczyniłam". Najpierw przykleja się złoto, potem wydrapuje wzór, przykleja serwetki (tutaj serwetka w gruszki) i maluje się akrylem (kremowa farba). Nie wiem czy zdjęcia pokażą bardzo ciekawy efekt błyszczenia pozostawionego złota.
W najróżniejszym oświetleniu, żeby było widać że jest na bogato :)
Bardzo podobają mi się prace złocone i postarzone. Podjęłam taką próbę z gipsowym aniołem.
Podobają mi się prace Sylwii Serwin i próbowałam uzyskać podobny efekt. Użyłam soli patynujących (działają na płatki szlagmetalu) i patyn.
I mam swojego starego, zabytkowego anioła.
Staram się przygotować candy. Chciałabym świętować z Wami i rocznicę bloga i inne miłe zdarzenia :)
niedziela, 19 kwietnia 2015
Farba Tablicowa domowej produkcji
Farba tablicowa przeżywa swój renesans teraz, a może już trochę wcześniej przeżywała. Kto z nas nie miał czarnej tablicy na drewnianych nóżkach :) z tą różnicą że teraz malujemy z rozmachem: ściany w pokojach dziecięcych, kuchniach, wielkie tablice itd.
Jako, że hobby u mnie mnogie, staram się jak najmniej pieniędzy wydawać na swoje szaleństwa, a farba tablicowa jest drogawa (wiem że nie ma takiego wyrazu, ale wiadomo o co chodzi). Wujek google zawsze podpowie, i oto jest zrobiona. Najpierw pokażę efekty, a potem dopiero opiszę jak zrobiłam.
Taka farba nie ma wad, niedroga, świetnie się po niej pisze, świetnie wyciera na sucho i zmywa na mokro. Przylega do każdej powierzchni. Szybko schnie i w ogóle jest super!
Przepis:
0,5 l czarnej emalii do drewna i metalu
100 g talku kosmetycznego
wymieszać i mieć baaardzo dobrą zabawę
Talk jest przezroczysty więc nie rozjaśnia farby i nadal jest bardzo czarna. Koszt 20zł (farba) + 5zł (talk). Jeśli nie macie zaufania do takich eksperymentów wypróbujcie to na próbniku farby 50ml za 3,50zł.
Blogosfera jest taką przestrzenią gdzie spotykają się obcy sobie ludzie, ale jakże życzliwi. I ta życzliwość właśnie zachwyca mnie ale i stale zadziwia. I tak pewnego dnia Hubka38 obdarowała mnie śliczną biżuterią, smakołykami i dobrym słowem w kartce handmade. Dziękuję bardzo, to takie miłe że chciałaś podzielić się swoją twórczością ze mną, sprawiłaś mi ogromną przyjemność. Dziękuję :D
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Jako, że hobby u mnie mnogie, staram się jak najmniej pieniędzy wydawać na swoje szaleństwa, a farba tablicowa jest drogawa (wiem że nie ma takiego wyrazu, ale wiadomo o co chodzi). Wujek google zawsze podpowie, i oto jest zrobiona. Najpierw pokażę efekty, a potem dopiero opiszę jak zrobiłam.
Taka farba nie ma wad, niedroga, świetnie się po niej pisze, świetnie wyciera na sucho i zmywa na mokro. Przylega do każdej powierzchni. Szybko schnie i w ogóle jest super!
Przepis:
0,5 l czarnej emalii do drewna i metalu
100 g talku kosmetycznego
wymieszać i mieć baaardzo dobrą zabawę
Talk jest przezroczysty więc nie rozjaśnia farby i nadal jest bardzo czarna. Koszt 20zł (farba) + 5zł (talk). Jeśli nie macie zaufania do takich eksperymentów wypróbujcie to na próbniku farby 50ml za 3,50zł.
Blogosfera jest taką przestrzenią gdzie spotykają się obcy sobie ludzie, ale jakże życzliwi. I ta życzliwość właśnie zachwyca mnie ale i stale zadziwia. I tak pewnego dnia Hubka38 obdarowała mnie śliczną biżuterią, smakołykami i dobrym słowem w kartce handmade. Dziękuję bardzo, to takie miłe że chciałaś podzielić się swoją twórczością ze mną, sprawiłaś mi ogromną przyjemność. Dziękuję :D
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
wtorek, 7 kwietnia 2015
Mucha i to Alfons
Pisałam już o KOKPiT. W tym Domu Kultury uczęszczam na zajęcia dla dorosłych. Domy kultury kojarzą nam się z zajęciami dla dzieci i młodzieży, a tutaj proszę, zadbano o "starych"
W przerwach między pisaniem ikon, robimy inne rzeczy, ale również miłe dla rączek z ADHD :)
I oto prezentuję Alfonsa Muchę
Ileż my tutaj użyliśmy technik! i farbę strukturalną, i klej skórny, i gips, i złocenia ... i zwykły akryl.
Tutaj zdjęcie z "profilu" chciałam pokazać profile gipsowe że są trójwymiarowe i złocone szlagmetalem, postarzane. Sukienka swoją strukturę zawdzięcza materiałowi przyklejanemu na klej skórny.
A tutaj zdjęcie w aranżacji jak wisi Mucha u mnie w domu, w towarzystwie lampy z tykwy i ramy lustra które zdekupażowane było lat temu wiele.
Dziękuję za wszystkie kartki świąteczne, za każde dobro słowo w komentarzach i mailach.
W przerwach między pisaniem ikon, robimy inne rzeczy, ale również miłe dla rączek z ADHD :)
I oto prezentuję Alfonsa Muchę
Ileż my tutaj użyliśmy technik! i farbę strukturalną, i klej skórny, i gips, i złocenia ... i zwykły akryl.
Tutaj zdjęcie z "profilu" chciałam pokazać profile gipsowe że są trójwymiarowe i złocone szlagmetalem, postarzane. Sukienka swoją strukturę zawdzięcza materiałowi przyklejanemu na klej skórny.
A tutaj zdjęcie w aranżacji jak wisi Mucha u mnie w domu, w towarzystwie lampy z tykwy i ramy lustra które zdekupażowane było lat temu wiele.
Dziękuję za wszystkie kartki świąteczne, za każde dobro słowo w komentarzach i mailach.
sobota, 4 kwietnia 2015
Wesolutkich Świąt :) (bo cieplutkie nie będą)
Zdrowych, wesołych i rodzinnych Świąt, pełnych spokoju i wytchnienia, odpoczynku i twórczych wizji. Alleluja!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)