Coraz bardziej jest jesiennie. Uwielbiam siedzieć na kanapie i dłubać, szydełkować, przyklejać...
Wypróbowywałam wzór z amigurumi today, i jak widać podoba mi się, bo już są trzy misie i chyba jeszcze będą kolejne 😊
Jako że jesienne stwory to w jesiennej scenografii prezentowane.
Robiąc zdjęcia, spotkaliśmy konika polnego lub świerszcza (głosy są podzielone)
To duże stworzenie, w porównaniu do misia.
Jak już misie są w plenerze to robię im zdjęcia w każdym miejscu i na każdym drzewie 😉
Wstawiłam wszystkie zdjęcia które zrobiłam, nie łatwo jest wybrać.
wtorek, 3 października 2017
piątek, 15 września 2017
mixed media i fascynacja rdzą
Fascynacja to dobre słowo, wszystko bym rdzewiła, postarzała i zamieniała na metal.
I tak właśnie powstała taca jako próbnik wszystkich technik, preparatów i wiadomości z internetu.
Taca była bardzo stara, zużyta i tak naprawdę do wyrzucenia.
Jakiś plastik z niej schodził płatami :)
No i zaczęłam ciapać, szpachlować, przyklejać, smarować, posypywać.
Ma trochę dekupażu,
trochę szablonów,
trochę odlewów z foremek,
trochę preparatu rdza.
Jak widać wszystko próbowałam pordzewić i używałam po pierwsze preparatu (metal +kwasy), po drugie "cudownego" środka domowego do rdzewień czyli...
cynamonu (tadam!!!)
Tak, tak cynamon kolorem i strukturą przypomina rdzę, jest na wycisku z foremki i mam wrażenie że bardziej prawdziwie wygląda niż preparat.
A poniżej wszystko w jednym czyli preparat posypany cynamonem 😆
A poza tym używałam stempli np spękania Stamperii. Ostatnio wszystko mam popękane bo tak mi się podobają i łatwość robienia jest cudna - trochę farby i pach - spękania gotowe :)
Taca spełnia swoją rolę, nosi szklanki, talerze tudzież sztućce.
Pozdrawiam, mam nadzieję że niecałkowicie zerdzewiała :)
I tak właśnie powstała taca jako próbnik wszystkich technik, preparatów i wiadomości z internetu.
Taca była bardzo stara, zużyta i tak naprawdę do wyrzucenia.
Jakiś plastik z niej schodził płatami :)
No i zaczęłam ciapać, szpachlować, przyklejać, smarować, posypywać.
Ma trochę dekupażu,
trochę szablonów,
trochę odlewów z foremek,
trochę preparatu rdza.
Jak widać wszystko próbowałam pordzewić i używałam po pierwsze preparatu (metal +kwasy), po drugie "cudownego" środka domowego do rdzewień czyli...
cynamonu (tadam!!!)
Tak, tak cynamon kolorem i strukturą przypomina rdzę, jest na wycisku z foremki i mam wrażenie że bardziej prawdziwie wygląda niż preparat.
A poniżej wszystko w jednym czyli preparat posypany cynamonem 😆
A poza tym używałam stempli np spękania Stamperii. Ostatnio wszystko mam popękane bo tak mi się podobają i łatwość robienia jest cudna - trochę farby i pach - spękania gotowe :)
Taca spełnia swoją rolę, nosi szklanki, talerze tudzież sztućce.
Pozdrawiam, mam nadzieję że niecałkowicie zerdzewiała :)
wtorek, 22 sierpnia 2017
Mysz na wsi, na szydełku robiona.
Mysz na wsi to takie typowe. Ale ta mysz mało wiejska, bo bardziej w stronę baletu w mieście podąża.
Dostała spódnicę z błyszczącego tiulu
Futerko w pięknym, acz intensywnym różu wyróżnia ją od szarych myszek
kolor jest tak intensywny, że na zdjęciach nie dało się go pokazać :)
Czasem zadziera nosa
czasem życzliwie spogląda
Charakterna istotka :)
Dostała spódnicę z błyszczącego tiulu
Futerko w pięknym, acz intensywnym różu wyróżnia ją od szarych myszek
kolor jest tak intensywny, że na zdjęciach nie dało się go pokazać :)
Czasem zadziera nosa
czasem życzliwie spogląda
Charakterna istotka :)
środa, 26 lipca 2017
Ślubny zawrót głowy :)
Nasza koleżanka z pracy w ubiegłą sobotę wychodziła za mąż.
Przygotowania prezentów trwały już czas jakiś.
Poniżej zdjęcia kompletu. Prezent główny był zapakowany w papier również robiony. Szary papier pomalowany białą farbą przy użyciu szablonów.
Wszystkie prezenty w fioletowej tonacji (ulubiony kolor Panny Młodej)
Pudełko - herbaciarka (potrzebne przegródki były) pomalowane białą farbą a reszta to już użycie stempli (zawijaski, pismo ) Napis zrobiony transferem.
Pod kątem dopiero widać stempel z napisami, odbity perłową farbą.
Środek ma służyć ku radości powszechnej. My robiący mieliśmy takową również.
Napis we wnętrzu zrobiony transferem. Wyjaśnię że "na zdrowie" to kieliszek z wódką. (niełatwo było taki kupić, a buteleczka żadna się nie mieściła)
Ramka z Młodą Parą, robiona z zimnej porcelany, jest dodatkiem do kosza.
Kosz był w zastępstwie kwiatów. Całkiem okazały wielkością, wzbudzał zainteresowania innych gości na ślubie.
Wnętrze to wyposażenie na podróż poślubną. Wino, dwa kieliszki, ogórki i kabanosy.
Żeby podkreślić śmieszność wszystko ułożone na sianie, sizalu i posypane piórkami. Wiecie jak siano pachniało!
Mieliśmy bardzo dużo radochy i przyjemności kompletując, składając, malując itd.
Mamy już informację, że prezenty bardzo się Młodym podobały, co cieszy nas przeokrutnie :)
Przygotowania prezentów trwały już czas jakiś.
Poniżej zdjęcia kompletu. Prezent główny był zapakowany w papier również robiony. Szary papier pomalowany białą farbą przy użyciu szablonów.
Wszystkie prezenty w fioletowej tonacji (ulubiony kolor Panny Młodej)
Pudełko - herbaciarka (potrzebne przegródki były) pomalowane białą farbą a reszta to już użycie stempli (zawijaski, pismo ) Napis zrobiony transferem.
Pod kątem dopiero widać stempel z napisami, odbity perłową farbą.
Środek ma służyć ku radości powszechnej. My robiący mieliśmy takową również.
Napis we wnętrzu zrobiony transferem. Wyjaśnię że "na zdrowie" to kieliszek z wódką. (niełatwo było taki kupić, a buteleczka żadna się nie mieściła)
Ramka z Młodą Parą, robiona z zimnej porcelany, jest dodatkiem do kosza.
Kosz był w zastępstwie kwiatów. Całkiem okazały wielkością, wzbudzał zainteresowania innych gości na ślubie.
Wnętrze to wyposażenie na podróż poślubną. Wino, dwa kieliszki, ogórki i kabanosy.
Żeby podkreślić śmieszność wszystko ułożone na sianie, sizalu i posypane piórkami. Wiecie jak siano pachniało!
Mieliśmy bardzo dużo radochy i przyjemności kompletując, składając, malując itd.
Mamy już informację, że prezenty bardzo się Młodym podobały, co cieszy nas przeokrutnie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)