Efekt końcowy w miejscu docelowym
Szafę na wysoki połysk dostałam i jeszcze została przywieziona. Edyta i Mariusz dziękuję 😃
Chyba z lat 60'tych, ale w bardzo dobrym stanie.
W środku nawet ma lustro!
Dowiedziałam się, że szlifowanie nie ma sensu. Wystarczy tylko zmatowić.
Pierwsza warstwa to podkład.
Druga warstwa to już farba, biała, akrylowa.
Normanie nie jest jakaś połyskliwa
Tu widać satynowy połysk
Nie byłabym sobą gdybym nie "wzbogaciłabym" szafy wzorkami - szlaczkami
Bo wzorki dają niepowtarzalność
I stoi w kąciku szafa, w małym wiejskim domku
wtorek, 22 maja 2018
środa, 25 kwietnia 2018
sculpture painting - nowa technika
Nie powinnam mieć dostępu do internetu. Tak niby, nigdy nic, przeglądam sobie piękne strony i bach! Nowa technika, nowe wyzwania i stale zaprzątnięty mózg. Maleńka wprawka - taki wstęp do poszukiwań.
A teraz będę poszukiwała masy, która będzie bardziej odpowiednia, lepiej się będzie utrzymywała i będzie miała lepsze "wypukłości"
Teraz zdjęcia:
Najpierw biała masa, nakładana szpachelkami. I to jest strefa poszukiwań. Powinna być bardziej plastyczna, bardziej sztywna.
Po zaschnięciu trochę akwarelek.
Jak widać to jest wprawka, wytrzymać nie mogłam, żeby nie spróbować, uwielbiam poznawać nowe techniki.
I z bliska kolorowe
Mistrzami techniki są Rosjanie. Jak dobrze że kiedyś mnie tego języka uczyli 😁
Będę się uczyła i doskonaliła w sculpture painting, bo to jest przednia zabawa.
niedziela, 15 kwietnia 2018
Przyleciał anioł i już został
W Domu kultury nie tylko piszemy ikony (mimo że to moje ulubione zajęcia), ale też robimy inne prace plastyczne. I tak powstał anioł nocny.
Oj trudno zrobić zdjęcia, bo to duża forma.
Bardzo dużo struktur, różnych technik. Włosy pasta strukturalna, aureola zimna porcelana,
skrzydła to tapeta, a słońce to stempel i jeszcze szlag metal na ubraniu.
Musiał być jakiś element który najbardziej pasuje do mnie - to skarpetki 😉
Jak zaznaczyłam na pasku bocznym, wygrałam candy na blogu Do Mordoru
w Lewo Dostałam piękne prezenty, niestety nie udało się sfotografować kolczyków, wyjechały z Młodzieżą.
Dziękuję bardzo, prezenty są super! Monika i Iza dziękuję 😀
Oj trudno zrobić zdjęcia, bo to duża forma.
Bardzo dużo struktur, różnych technik. Włosy pasta strukturalna, aureola zimna porcelana,
skrzydła to tapeta, a słońce to stempel i jeszcze szlag metal na ubraniu.
Musiał być jakiś element który najbardziej pasuje do mnie - to skarpetki 😉
Jak zaznaczyłam na pasku bocznym, wygrałam candy na blogu Do Mordoru
w Lewo Dostałam piękne prezenty, niestety nie udało się sfotografować kolczyków, wyjechały z Młodzieżą.
Dziękuję bardzo, prezenty są super! Monika i Iza dziękuję 😀
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
Album na urodziny Mamy
W marcu świętowaliśmy urodziny Mamy. 80! Wymyśliliśmy sentymentalny album ze zdjęciami, w formie wspomnień z podróży, od urodzenia do dzisiejszego dnia.
Ostatnimi czasy próbuję zgłębiać tajniki mixed mediowej techniki. Dlatego okładki albumu mają ślady wielu szablonów, pieczątek i mas strukturalnych. Teraz trochę zbliżeń.
Te stemple pod różnym kątem pokazują swój złoty połysk lub nie
Szablony, jak ja je lubię! 😍
Okładka jest lśniąca od perłowych mgiełek i perłowych mas strukturalnych.
Było wiele wzruszeń i miłych chwil. Uważam, że impreza była bardzo udana. Mama jest bardzo zadowolona.
Czasem pisałam, że uczestniczę w zajęciach w Kazimierzu w KOKPIT. Już od kilku lat uczę się tam pisać ikony. No i napisałam ich już kilka. Dwoma obdarowałam moje Dzieci jak kończyły 18 lat, a pozostałe zawisły zebrane na ścianie. Nazywam ją "ścianą pychy"
i w innym świetle
Robimy wszystko zgodnie ze starymi zasadami ikonopisania. To fantastyczne doświadczenie, a grupa w której się spotykamy stanowi prawdziwe wsparcie, nie tylko w tworzeniu.
Ostatnimi czasy próbuję zgłębiać tajniki mixed mediowej techniki. Dlatego okładki albumu mają ślady wielu szablonów, pieczątek i mas strukturalnych. Teraz trochę zbliżeń.
Te stemple pod różnym kątem pokazują swój złoty połysk lub nie
Szablony, jak ja je lubię! 😍
Okładka jest lśniąca od perłowych mgiełek i perłowych mas strukturalnych.
Było wiele wzruszeń i miłych chwil. Uważam, że impreza była bardzo udana. Mama jest bardzo zadowolona.
Czasem pisałam, że uczestniczę w zajęciach w Kazimierzu w KOKPIT. Już od kilku lat uczę się tam pisać ikony. No i napisałam ich już kilka. Dwoma obdarowałam moje Dzieci jak kończyły 18 lat, a pozostałe zawisły zebrane na ścianie. Nazywam ją "ścianą pychy"
i w innym świetle
Robimy wszystko zgodnie ze starymi zasadami ikonopisania. To fantastyczne doświadczenie, a grupa w której się spotykamy stanowi prawdziwe wsparcie, nie tylko w tworzeniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



