wtorek, 12 lipca 2016

Dzisiaj glina, jutro ceramika.

Zawsze chciałam porobić coś z gliny. Może nie porobić - nauczyć się, to bardziej właściwe określenie. Okazuje się, że technika która dawniej była dostępna dla wielu, teraz jest elitarna. Może to wynika z ceny prądu (wypalanie), a może jest to zawód ginący?
Udało mi się. Znalazłam warsztaty i miałam możliwość uczyć się od Mistrza. Irenko dziękuję. Zachwyciłam się wszystkim, fakturą, strukturą i możliwością gliny. Zrobiłam kilka przedmiotów. Jako że jestem zafascynowana pokażę duuużo zdjęć :)
Zacznę od moich pierwszych prac. Liść i jabłko. Liść wycięty po przyłożeni prawdziwego liścia.


A potem to już radosna twórczość się rozszalała.
Makowy półmisek
w czasie lepienia i po szkliwieniu



Chyba miałam makową linię bo micha też mak :)




Uprzedzę pytania, płatki chciałam takie nierówne, Rwałam kawałki gliny.
A na koniec ptasior




Jak patrzę na niego, chce mi się śmiać. Taki ptasior zagapior.
Mam jeszcze kilka rzeczy, ale jeszcze nie poszkliwione. Polecam każdemu "taplanie" się w glinie. A jakie to miłe robić w glinie a do domu przynosić ceramikę.
Rzadko pokazuje coś na blogu. Cały czas coś robię ale z publikacją tak jakoś trudno. Ostatnio spisuję sobie, co chciałabym pokazać, bo tyle tego.

wtorek, 31 maja 2016

Ikony prawdziwe i takie trochę inne

Tak jak pisałam, to że nie ma mnie na blogu nie znaczy że się nie dzieje. Cały czas powstają jakieś robótki. Niektórych już nie pokazuję, bo albo nie mam zdjęć, albo poszły w świat, albo tak. W czwartki uczestniczę w zajęciach w KOKPiT 
Oto efekt moich wyjazdów.
Ikony powstają zgodnie z zasadami ikonopisania i pozłotnictwa. Spoiwem jest żółtko i białe wino (taka ciekawostka)
Proces tworzenia ikony, zdjęcia robione telefonem, więc jakość może zostawiać wiele do życzenia, ale widać co i jak po kolei.
Poniżej zdjęcia ikon zrobionych techniką transferu. Św. Teresa i Św. Filemona. Potrzebowałam prezentu na urodziny, a moje Dziecię prezentu na bierzmowanie. A ponieważ czasu brakowało na pisanie prawdziwych więc zrobiłyśmy takie. Ja Teresę, Ola Filomenę. Deski są złocone więc trudno zrobić zdjęcie bez lśnienia, w rzeczywistości wzory są lepiej widoczne.


Obydwa obrazki podobały się obdarowanym, tym samym my miałyśmy wiele radości ofiarowując.



Tutaj KLIK pokazywałam jak zrobić transfer na klej, może się przyda.
Biegam do kolejnych zajęć. Zaglądam na blogi coraz mniej, coraz szybciej, ale jak dobrze że Was mam. Nawet na krótko, ale oczy pocieszę i od razu lepiej żyć :)


wtorek, 10 maja 2016

Zamydlony świat :)

To, że nie ma mnie tutaj na blogu, nie znaczy że w moich "rękoczynach" jest zastój. Cały czas coś się dzieje i to w wielu technikach.
Dzisiaj chciałam opisać przygodę mydlaną. Robiłam wcześniej mydło z bazy mydlanej, a potem chciałam zgłębić wiedzę o szarym mydle. Dowiedziałam się że w domu można zrobić mydło, naturalne, bez sztuczności i z wieloma dobrymi tłuszczami. Dodawałam zioła, olejki i inne cuda, które tylko mogły wzbogacić i zrobić ze zwykłego szarego mydła to specjalne, szczególne, uzdrawiające.
Pierwsze powstało lawendowe
A potem to już się rozkręciłam...
rumianek z nagietkiem

z woskiem pszczelim
 blok przed pokrojeniem (tutaj z kartonu po soku)

ze skórką pomarańczową
z kakao i ociupinką cynamonu dla zapachu

gotowe po leżakowani uzdrawiające mydła nawet do najwrażliwszej skóry
Robienie mydła okazało się bardzo ciekawą przygodą. Poznawanie właściwości tłuszczy, dodatków, kalkulatorów mydlanych, zasad bezpieczeństwa daje bardzo dużo radości :)
I to kolejna rzecz jakiej się nauczyłam. Okazało się, że robienie mydła to bardzo popularne zajęcie tak jak  robienie kosmetyków domowych.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Farby kredowe - metamorfozy

Uwielbiam farby kredowe.
Ja wiem, że moda, że taki trend, ale właśnie najbardziej lubię białe przedmioty i oczywistym jest, że nie były białe - będą białe :)
W zegarze z Ikei wygiął się cyferblat. Biedaczyna został przeznaczony na śmietnik, i tak smutno wyglądał, że pomyślałam "a damy ci nowe życie w innej odsłonie"
W każdym domu znajdzie się relikt dawnych czasów. Dzięki farbom kredowym może stać się całkiem odświeżonym "wazonem" na bukiet traw. Bardzo żałuję że nie mam złotego wosku (tutaj bezbarwny) nabrałby szlifu i smaczku wyjątkowości, ale nie mam to nie mam.
Puszka po kawie zbożowej. Ta dostała, oprócz farby kredowej, leciutko wypukły wzór z szablonu i pasty. Ponieważ masa strukturalna ma perłowy lekko opalizujący błysk, trudno było zrobić zdjęcie bez tego lśnienia właśnie. Jako że u nas powyższej kawy pije się dużo więc i zmienionych puszek powstanie więcej.
Jestem bardzo ciekawa czy spodobają się Wam rzeczy "po", czy lepiej było zostawić tak jak były.
Od pewnego czasu nurtuje mnie temat facebooka. Konkretnie - wiele osób rezygnuje z prowadzenia bloga na poczet facebooka. Zastanawiam się, czy faktycznie mniej osób odwiedza blogi, czy funpage bardziej trafiają do ludzi? Jakie macie doświadczenia, może macie funpage?


czwartek, 31 marca 2016

Po to jesteśmy

 Będąc w blogosferze stanowimy drużynę, rodzinę coś bardzo specjalnego. Nie znamy się a jednak łączy nas to coś.
Tutaj był pierwszy post z informacją co się stało KLIK
Skopiowałam następny post Dusi.   Link bardzo ułatwia możliwość wpłat.

 

"Podzielcie się z Nami

Kochani jestem Wam wdzięczna za słowa pocieszenia i  chęć pomocy, tym którzy chcą podzielić  się z Nami przysłowiową złotówką podaję link do zbiórki zorganizowanej przez Nasza córkę https://pomagam.pl/pomozgrzesiowi

  
Dziękujemy za każde słowa wsparcia i każdy grosz - Dusia i Grzegorz"

piątek, 25 marca 2016

Wesołych Świąt 2016

Nie ma mnie, oj nie ma na blogu. Więcej mnie na Waszych, bo oglądam posty, pomysły i świąteczne dekoracje. Zrobiłam wiele pisanek, a pokażę Wam właśnie tę. Prawie nie jest przeze mnie zrobiona, bo jest glinianym jajem, któremu dodałam tylko wzorek. Wzorek zrobiłam przez szablon, szpachlą malarską. Jajo ma piękny kremowy kolor i t połączenie z bielą, wydaje mi się wystarczającą dekoracją.



Dawno temu dziecku zabrałam foremkę od ciastoliny, doskonale sprawdza się do odlewów gipsowych. I tak jakby jest najlepsza pora na występ stada :)




Niektóre baranki dostały dzwonki, przewodzą stadu :)
Życzę Wam żeby to był czas spełnienia. Radości i obfitości. Spokoju i odpoczynku. Wszystkiego dobrego na ten świąteczny czas.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...