niedziela, 5 maja 2019

Maj to dobry miesiąc na powrót

Miałam wrócić na bloga jajkami wielkanocnymi, ale Wielkanoc minęła i jajka poczekają rok.
Wracam więc zającami.
Maszyna do szycia mnie nie lubi i do tej pory ja jej też nie lubiłam, Postanowiłam coś z tym zrobić i poszłam na kurs szycia zająca. Toż nie święci garnki lepią. I tak niemożliwe stało się faktem.
Kurs skutkował tym szaro-różowym, który wygląda jakby zaglądał gdzieś, z bardzo prozaicznego powodu- ma dłuższą jedną nogę :)
Patrzyłam sobie na tego ciekawskiego, o nieustalonej płci i uwierzyć nie mogłam, że ja uszyłam sama TAKIEGO! Postanowiłam zobaczyć czy to było chwilowe, czy taką umiejętność pozyskałam i uszyłam dwa następne.


Tego kolorowego zabrała moja Studentka-Córka, robiąc mi tym dziką przyjemność.
Ten z szarego lnu zawędrował do mnie do pracy i stał się Dżordżem.
Pracuję nad nową relacją maszyna i ja. Coś drgnęło na tej niwie.
Nie wiem czy wracam na krótko, czy na dłużej, czy będę miała o czym pisać, czy ktoś będzie jeszcze zaglądał do mnie, ale powroty do blogosfery są fajne 😄

wtorek, 12 czerwca 2018

Ważka mixed media, czyli przy użyciu technik wielu

Wielbię ważki, wszelakie. I tak obrazek powstał.
Ważka papierowa, pokolorowana i uwypuklona.
W dzieciństwie robiłyśmy "widoki" - kwiatki i pazłotka ukryte pod szybkami i zakopane w ziemi. Ile było emocji... czy koleżanka, która widok zakopywała ze mną, nie zdradziła sekretnego miejsca?, czy nikt nie odkrył i nie wykopał...
Tutaj szybka wypukła
dlatego tak trudno zrobić zdjęcia, bo szybka odbija każde źródło światła.
Używałam mas strukturalnych, szablonów, foremek do wycisków


psikałam mgiełkami, smarowałam woskami i farbami


i wisi sobie ważkowy obrazek


wtorek, 22 maja 2018

Z połysku na satynę, metamorfoza szafy

Efekt końcowy w miejscu docelowym
Szafę na wysoki połysk dostałam i jeszcze została przywieziona. Edyta i Mariusz dziękuję 😃
Chyba z lat 60'tych, ale w bardzo dobrym stanie.
W środku nawet ma lustro!
Dowiedziałam się, że szlifowanie nie ma sensu. Wystarczy tylko zmatowić.

Pierwsza warstwa to podkład.


Druga warstwa to już farba, biała, akrylowa.

Normanie nie jest jakaś połyskliwa
 Tu widać satynowy połysk

Nie byłabym sobą gdybym nie "wzbogaciłabym" szafy wzorkami - szlaczkami


Bo wzorki dają niepowtarzalność




I stoi w kąciku szafa, w małym wiejskim domku




środa, 25 kwietnia 2018

sculpture painting - nowa technika

Nie powinnam mieć dostępu do internetu. Tak niby, nigdy nic, przeglądam sobie piękne strony i bach! Nowa technika, nowe wyzwania i stale zaprzątnięty mózg. Maleńka wprawka - taki wstęp do poszukiwań.
A teraz będę poszukiwała masy, która będzie bardziej odpowiednia, lepiej się będzie utrzymywała i będzie miała lepsze "wypukłości"
Teraz zdjęcia:



Najpierw biała masa, nakładana szpachelkami. I to jest strefa poszukiwań. Powinna być bardziej plastyczna, bardziej sztywna.
Po zaschnięciu trochę akwarelek. 


Jak widać to jest wprawka, wytrzymać nie mogłam, żeby nie spróbować, uwielbiam poznawać nowe techniki.
I z bliska kolorowe


Mistrzami techniki są Rosjanie. Jak dobrze że kiedyś mnie tego języka uczyli 😁
Będę się uczyła i doskonaliła w sculpture painting, bo to jest przednia zabawa.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...