wtorek, 10 maja 2016

Zamydlony świat :)

To, że nie ma mnie tutaj na blogu, nie znaczy że w moich "rękoczynach" jest zastój. Cały czas coś się dzieje i to w wielu technikach.
Dzisiaj chciałam opisać przygodę mydlaną. Robiłam wcześniej mydło z bazy mydlanej, a potem chciałam zgłębić wiedzę o szarym mydle. Dowiedziałam się że w domu można zrobić mydło, naturalne, bez sztuczności i z wieloma dobrymi tłuszczami. Dodawałam zioła, olejki i inne cuda, które tylko mogły wzbogacić i zrobić ze zwykłego szarego mydła to specjalne, szczególne, uzdrawiające.
Pierwsze powstało lawendowe
A potem to już się rozkręciłam...
rumianek z nagietkiem

z woskiem pszczelim
 blok przed pokrojeniem (tutaj z kartonu po soku)

ze skórką pomarańczową
z kakao i ociupinką cynamonu dla zapachu

gotowe po leżakowani uzdrawiające mydła nawet do najwrażliwszej skóry
Robienie mydła okazało się bardzo ciekawą przygodą. Poznawanie właściwości tłuszczy, dodatków, kalkulatorów mydlanych, zasad bezpieczeństwa daje bardzo dużo radości :)
I to kolejna rzecz jakiej się nauczyłam. Okazało się, że robienie mydła to bardzo popularne zajęcie tak jak  robienie kosmetyków domowych.

19 komentarzy:

  1. Nigdy nie robiłam mydła ale Twoje wyglądają całkiem profesjonalnie. To musi być bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takimi rewelacyjnymi zasobami, to niedługo będziesz mogła mydlarnię otworzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm jak te mydełka wpsaniale wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokaźna mydlana produkcja :) Na pewno kiedyś spróbuję, tylko nie wiem kiedy czas się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pełna podziwu! Wspaniale wyglądają :) A te z woskiem pszczelim to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, wyglądają niesamowicie. Profesjonalna robota. Aż kuszą swoim wyglądem a najważniejsze, że zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. no to się rozwinęłaś mydlanie:)))a ja ciągle mam zrobienie mydła w planach:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjnie wyglądają Twoje mydełka:)Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale się prezentują. Nigdy się nie odważyłam na zrobienie domowych kosmetyków. Efekty Twojej pracy wyglądają wielce zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie ciągnie do robienia kosmetyków, ale ciągle odkładam to na później. Twoje są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne i różnorodne mydełka, sama mam chęć na takie doświadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aneta Ty to jesteś po prostu kobieta renesansu. Już po prostu nie wiem czym znowu mnie zaskoczysz i czego się nie tkniesz wychodzi super. Powiem szczerze, że te mydła to rewelacja, pięknie wyglądają i zapewne przepięknie pachną. Mało mnie u ciebie w komentarzach ale zaglądam. Pozdrawiam Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje mydła z pewnością obłędnie pachną i mają świetne właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają super! pewnie pachną też świetnie:) Fajna sprawa taka mydlana produkcja:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super!!! Wspaniałe te mydełka. A jak muszą pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne mydełka.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne mydełka.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne mydełka :) ja po bożonarodzeniowej produkcji na razie mam dosyć mydlenia, pachniało w całym domu jak w prawdziwej mydlarni! Twoje lawendowe mydełko ma piękny kolorek. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...