sobota, 24 maja 2014

70 centymetrów mąk

Oj tak, jak pisałam w poście o pierwszej serwetce, uczę się. Ta mnie wymęczyła prawdziwie. Ze sto razy chciałam rzucić w kąt, ale zaparłam się i postanowiłam skończyć. Może jest za duża, może wzór nie do końca dla mnie, ogólnie nigdy w życiu...
 W rzeczywistości jest biała, ale tak na zdjęciach wychodzi :)
 Z bliska.

I oczywiście schemat
Dziecię me, Ola chciała spróbować witrażowej biżuterii. Asia dała nam próbki taśmy miedzianej, spoiwa i cyny. (dziękujemy Asiu)
I zaczęłyśmy lutować...
Oto...
 Masa perłowa zalutowana :)

 Kocumber już nie może patrzeć co my wyczyniamy.
Witam nowych Obserwatorów, dziękuję za komentarze. Bardzo się cieszę że zapisujecie się na candy :)

36 komentarzy:

  1. Serweta śliczna i podziwiam Cię dodatkowo, że umiesz tak dokładnie ją odwzorować w rzeczywistości!
    Witrażowy wisior jak z galerii!!! Fajnie tak razem tworzyć:))) Uściski dla utalentowanych Pań:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Serwetka, mimo że wymęczona, to na taką nie wygląda i nie mów, że nigdy, bo sama zapewne wiesz, jak to z takimi deklaracjami bywa :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serweta piekna, i radzę robic następne....

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna serweta! ja jakoś do szydełkowych serwetek zabrać się nie mogę, choć na szydełku lubię robić :)

    i bardzo fajny wisiorek powstał!

    OdpowiedzUsuń
  5. Serwetka bardzo spodobałaby się mojej mamie :) Kocumber prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Serwetka bardzo udana. Śliczna. Świetny wisiorek.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tam, oj tam. Nigdy nie mów nigdy. Nie wiem dlaczego marudzisz babo jedna, jak zrobiłaś przepiękną serwetę. I TO PIERWSZĄ w Życiu!!!! No szacuneczek i uznanie

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest piękna a jeszcze jak ją wykrochmalisz i zblokujesz to dopiero osiągniesz efekt:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu widać Mistrza, od razu zauważyłaś że nie zblokowana :)

      Usuń
  9. Jestem pod wrazeniem Twojej serwetki ! Ja zrobilam swoja pierwsza i jest bardzo marna... no ale coz ;) Kiedys moze sproboje jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, to lutowanie jest prześliczne! :D zapisuję się na kurs ;)
    bardzo mi się podoba :)
    a serwetka - szacun, bo to tytaniczna robota jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serwetka piękna! Fajny debiut witrażowy :) Będzie coś więcej czy to przygoda jednorazowa?
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka jak dobrze że jesteś, zniknęłaś gdzieś na chwilę :)
      Nie wiem jeszcze czy lutowanie to moja technika :)

      Usuń
  12. Cudowna serwetka, pięknie wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna serwetka a wisiorek cudny! :) Ja mam tylko doświadczenie w lutowaniu rur miedzianych i płytek drukowanych - muszę też kiedyś spróbować lutowania biżuterii, bo bardzo efektownie to wygląda :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. WOW! Ale cuda! Wisiorek jest obłędny! A serwetka cudna. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna serwetka, kosztowała dużo pracy i nerwów. Ale warto było:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lindos trabalhos!!! Parabéns, adorei!

    Saudações

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana jak na naukę to poszłaś na głęboką wodę - chylę czoło , ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo zdolne z Was kobitki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. no to co będzie kolejne? :) serweta piękna, trzeba kuć żelazo i tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. serweta jest cudna, męki się opłacały :-) a wisiorek bardzo ładniutki :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. O rany, podziwiam. Nigdy "ucząc się" nie wybrałabym sobie tak dużej serwetki :) Jesteś niezła, a serwetka wyszła Ci super !

    OdpowiedzUsuń
  22. E tam! Pewnie już po paru dniach przerwy ręce Cię zaczną świerzbić do robienia kolejnej! To nałóg!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pewnie było ciężko, ale dla efektu warto:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Serwetka wypracowana ale bardzo efektowna.Takie witrażyki to ja bardzo lubię :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uroczy witrażyk i piękna serwetka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Serwetka jest świetna :) podziwiam , bo wiem ile to pracy. Moja mamusia szydełkuje :) Witrażyk także uroczy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo ładna serweta, może też się pokuszę na zrobienie, chociaz wzór nie łatwy jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  28. Serwetka przepięknie wyszła!!! Gratuluje wytrwałości, zamapłu i cierpliwości!!!ja już bym pewnie się poddała dawno nim bym ją ukończyła :) Podobne serwetki podziwiałam w górach jak byłam w zeszłym tyggodniu....miałam kupić sobie kolejną,ale mąż mnie odwiódł od tego pomysłu mówiąc że mam już ich kilka :):)

    Córa ma talent bo wisio przepiękny!!! niech próbuje swoich sił dalej w tej tachnice!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Serwetka jest przepiękna. Nie wierzę, że już więcej nie udziergasz bo talent masz do tego wielki :-))

    OdpowiedzUsuń
  30. córka wypełnia teraz cały mój świat tym bardziej cenię sobie ten "skradziony" czas by móc u ciebie dziś zagościć i zobaczyć twój barwny i kolorowy świat:) dziękuję za te chwile ... wrócę ... tylko nie wiem kiedy ... i dziękuję za każde miłe słowo pozostawione na moim blogu - cieszą ... bo są namacalnym śladem twojej obecności u mnie ... pozdrawiamy Ki i Kaja <3

    OdpowiedzUsuń
  31. chanel bags for cheap
    I love what you guys are up too. This sort of clever work and coverage!
    Keep up the fantastic works guys I've incorporated you guys to
    my blogroll.

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna serweta, ale rzeczywiście wygląda na wyczerpującą. Podziwiam Ciebie i ją :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...