niedziela, 11 września 2016

Magiczny plastik - shrink plastic

Odkryłam, oczywiście, w internecie. Plastik na którym się rysuje, maluje, kopiuje. Potem w piekarniku przeżywa katusze: gnie się, wygina, zwija a na koniec prostuje ale...
ale sześć razy mniejsze :)
Zabawa jest przednia dla dużych i małych.
Taki breloczek sobie zrobiłam.

Jako miłośnik ważek musiałam zrobić takową. I inne elementy.



Plastik jest gruby i twardy, nie tylko sześć razy się kurczy, ale też grubieje. Poniżej spróbuję pokazać jaka jest różnica.
Dwie takie same dziewczynki
 A tu jedna po wypalaniu
  Prace Olusi

 
 I moje

 A te oczekują na "oprawę" co z nich będzie? Kto to wie?
 Co jest fajne to to że można narysować szczególiki, malutkie elementy a po zmniejszeniu wyglądają jak robione pod mikroskopem.
Zdjęcia chyba już mówią że jesień nadchodzi, szybko się ciemno robi i brak światła już jest dotkliwy.
Czy Wy już zaczynacie dziergać ozdóbki świąteczne? U mnie przygotowania rozpoczęte :)


23 komentarze:

  1. Super- uwielbiam ta zabawę1 Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz czytam/słyszę o czymś takim. Super sprawa!
    Jeżyki naj, naj:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ciekawe. A w tym piekarniku, podczas wypalania, nie powstaje nieprzyjemny zapach palonego plastiku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko jest zupełnie bezzapachowe

      Usuń
  4. Fajna sprawa :) Wygląda na to, że mogą się świetnie bawić nie tylko dzieci :)
    Nie spotkałam jeszcze takich prac, albo może widziałam ale nie wiedziałam jak powstają :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetna sprawa, może kiedyś zgłębię ten temat, bo zabawa przednia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna zabawa, sama próbowałam ale niestety potraktowałam beznadziejnym lakierem i zepsułam efekt. A u Ciebie wyszło kapitalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super :) nie wiedziałam, ze taka folia istnieje...

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest świetne, ile ciekawych rzeczy można zrobić. :D Czaszka i żarówka bardzo mi się podobają. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurcze ale to fajne :) inna sprawa , że czego Ty jeszcze nie stworzyłaś ^_^

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale czad. A nie pachnie brzydko przy pieczeniu?

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam filmiki z tym plastikiem, wydaje się świetną sprawą :)

    Ozdoby świąteczne? O matko, ja dopiero opanowuję zdjęcia wyrobów letnich :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne cudności, a jak zmaleją, to już w ogóle szaleństwo ;) Bardzo fajna technika :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze znajdziesz coś nowego :-) :-):-) Lubię tutaj zaglądać. Fajne!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam. Z opakowania jednorazowego wycinała. Ja czubki na choinkę robię. Aniołków mi troczę zostało. Może później jeszcze dorobię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super sprawa. Możesz dać jakieś namiary na to cudo?

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż za fantastyczna technika.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś potrzebne mi były do zrobienia kartek rożne małe ozdóbki i ten magiczny plastik sprawdził się doskonale.
    Piękny i niepowtarzalny breloczek wyczarowałaś.
    Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
  18. łał...ale bomba :-) Dawno nie zaglądałam na blogi i teraz mam oczopląs, tyle pięknych rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...