niedziela, 24 czerwca 2012

morskie błękity

Niebieski kolor lubię najbardziej, pobyt nad morzem lubię najbardziej i z tego "zamiłowania" powstała niebieściuchna bransoletka. Nowe zamówienie zawieszek spowodowało nowe pomysły, i tak koło sterowe przyczyniło się do powstania poniższej bransoletki. A dzisiaj jeszcze płyniemy na spływ kajakowy to będę machała wiosłem i nową ozdóbką :)

















Mam nadzieję, że wrócę ze spływu. Nie pozostawią mnie na Wiśle. Chociaż kto wie? Mogłaby być to przygoda życia "Jak to Anette płynęła do Gdańska" ;)

2 komentarze:

  1. bardzo przyjemny błękit :) trochę jak Błękitna Laguna :) i pachnie latem!
    a jak po spływie? wróciłaś na brzeg?

    OdpowiedzUsuń
  2. Po spływie wróciłam. Końcówka była traumatyczna! Ale i Polacy i Hiszpanie zadowoleni są. Opowiem jak się zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...