poniedziałek, 8 października 2012

Dzwonki już chyba świąteczne

Dzwonią dzwonki...
Jako, że się nauczyłam to zrobiłam. Dzwonki traktuję jako miłą odskocznię, bo już umiem je robić.
Natomiast zaparłam się i weekend poświęciłam na naukę robienia kulek. Męczyło mnie, męczyło i za nic nie mogłam pojąć jak się się robi te kulki. I próbowałam według kursu Weroniki (Weraph) i innych, i szydełkiem, i igłą. A, że zaparta istota jestem to się kopytami podparłam i ZROBIŁAM!!!
Radość to wielka! Domownicy umęczeni, ale szczęśliwi, że na palcach już chodzić nie muszą :)


Powyższą umiejętność już wykorzystałam jako zakończenie lariatu, ale to w następnym poście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...