sobota, 27 października 2012

Papierowa wiklina

Pora roku i inne blogi przypomniały mi o papierowej wiklinie :)
Tutaj efekt finalny:

Zrobiłam też zdjęcie z tzw. masy produkcyjnej:
Oczywiście uwieczniałam wszystkie etapy.
A i jabłuszka rajskie zbierałam w śniegu - ręce mi zmarzły, lico spierzchło, łoczęta w śniegu zbladły.





Najpierw cięłam gazetę, zwijałam rurki, potem uplotłam, malowałam lakierobejcą i wianek gotowy.
Wianków jest kilka i każdy dostanie inny dodatek :)

4 komentarze:

  1. Piękna wiklina!! (nie to co moja...), ogólnie piękne rzeczy tworzysz, biżuteria cudna. Dziękuję za zapisanie się na moja pierwszą wymiankę:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję, że za bardzo nie zbladły te łoczęta ;)
    cudnie pleciesz Ciociu, oj cudnie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ładnie, ładnie:) Choć ja bym jeszcze coś dodała:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...