niedziela, 9 lutego 2014

Folioryt? i zapowiedź

W Kazimierskim Ośrodku Kultury Promocji i Turystyki (KOKPIT) uczę się nowych rzeczy. Uwielbiam te zajęcia, resetuję się, wypoczywam na nich i uczę się (mam chyba jakiś syndrom "nieuczącego się za młodu" tzn. chcę się cały czas czegoś nowego uczyć)
Folioryt, nie do końca jest a właściwie jest fliorytem właśnie. Zdradzę tu tę technikę i mam nadzieję, że Magda nie będzie mi mała za złe :)
No więc na antyramę przykleiłam szlagmetal w płatkach, tutaj złoto, przekopiowałam sobie wybrany wzór i wydrapałam skalpelem. Potem to już kwestia dobrania koloru tła pod spód i jest
Mój folioryt zawisł w przedpokoju
Małe wyjaśnienie - po prawej stronie to futryna z zapisami wieku i wzrostu dziecięcia mego (obecnie metr osiemdziesiąt)
Technika bardzo przyjemna, można drapać bardzo skomplikowane wzorki :)
 A teraz zapowiedź już wielkanocnych poczynań. Moja kuchnia cała w pyle i smrodzie chloru. Zobaczyłam już na blogach pisanki i wzięłam się też, wiercę, chloruję, jeszcze nie maluję ale zbieram się :)
Dziurki wycięte


25 komentarzy:

  1. Nieźle sobie poczynasz i pięknie to wygląda !
    Pierwszy raz słyszę o takim syndromie, a uczyłam się bardzo dobrze :)
    Czym się wycina takie dziury w jajach, da się bez specjalnego urządzenia ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko właśnie dlatego że uczyłaś się za młodu, ja nie i chyba muszę nadrobić. Dziury wiercę miniszlifierką, czasem są promocje i można za dobrą cenę kupić sprzęt :)

      Usuń
  2. Działasz, działasz.... Fajnie wyszedł folioryt. Czym przyklejałaś szlagmetal do szkła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mixtionem 15-to minutowym, tym co do ikon :)

      Usuń
  3. No nie, znowu coś nowego? kiedy ja się zdążę tego od Ciebie nauczyć? ;) ale folioryt cudny, ach! sówka mi się szalenie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękny ten folioryt!!! noi czekąc jak po ozdabiasz jajeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny ten folioryt. Podoba mi się efekt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę zazdroszczę Ci możliwości poznawania nowych technik. Na wiercenie jajeczek tez mam ochotę i ciągle to odwlekam. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialnie wygląda na ścianie. Komponuję się świetnie.
    Jajka godne pozazdroszczenia. Pewna ręka potrzebna, ja bym tak nie potrafiła.

    OdpowiedzUsuń
  8. ...kręci mnie ta mniszlifierka....

    OdpowiedzUsuń
  9. Obrazek z sówką śliczny. Ciekawa jestem końcowego efektu jajeczek.

    OdpowiedzUsuń
  10. I znowu nowa technika- bardzo ciekawa, a jak jeszcze nauczenie się czegoś nowego w doborowym towarzystwie, to tym bardziej cieszy :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, nie mogę znaleźć Twojego maila a los połączył nas w wymiance turkusowej. Napisz do mnie w sprawie adresu
    anko581@o2.pl
    Świetne rzeczy tworzysz, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę takich zajęć. To miejsce pełne inspiracji :) A te jajka są super ciekawam końca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj! Dziękuję za odwiedziny i życzę szczęścia w losowaniu!
    Jaja fajne,czekam jakie kolorki wybierzesz:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o takiej technice. To normalnie kosmos :) Jesteś niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ulala ale u ciebie jak w fanryce, aż milo popatrzeć, ile inspiracji

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa ta technika foliorytu. Pięknie to wygląda. Ja jajców chyba nie będę robić :) Jedynie potem takie tam na stół.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nidgy o tym nie słyszałam...ale wydmuszki cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ileż tych nieodkrytych technik jeszcze,dzięki Tobie mogę podejrzeć:)jajka wow:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kobieto, ale Ty jesteś niesamowita!!!! Folioryt jest przepiękny! Sówka wyszła śliczna. A pisanki jeszcze przed pomalowaniem prezentuję się niezwykle efektownie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam. Jeśli nie obcy jest Tobie temat przyrody zerknij proszę na mój projekt "motyle mazurskich łąk" i udostępnij go dalej. Dziękuję. Magda http://polakpotrafi.pl/projekt/motyle-mazurskich-lak

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie słyszałam o foliorycie, ale piękne dzieło, nie powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. o boże jakie cuda:-) A ja nawet nie wiem o czym ty tu piszesz :-) Chyba muszę się wrócić do szkoły i nadrobić zaległości bo nie wiem co to takiego ten folioryt czy szlagmetal :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...