wtorek, 4 listopada 2014

Niedokończone

Do tej pory miałam tak, że jak coś zaczęłam to i kończyłam. Coś mi się zmieniło, pewnie po to żeby nudno nie było. Więc teraz mam tylko zaczęte rzeczy a skończonych...
nic.
Postanowiłam pokazać te początki, a czy pokażę skończone, kto wie.
 Wróciłam do koralików, będzie wisiorek
 Sznur koralikowy, jeszcze duuużo koralików do przerobienia
 ozdoby świąteczne też rozpoczęte, teoretycznie ma być to bombka
 Szal z włóczki mocherowej
Czapka dla łysola, znaczy dla mnie samej
Obejrzałam po raz kolejny "Miasto aniołów" - wniosek -  anioły mają do bani, ludzie to fajnie mają: czują wiatr, ciepło, smak, dotyk, płaczą.
Dziękuję Wam za komentarze i wsparcie jakie dostałam po ostatnim poście. Nawet nie wiecie jak ważne jest każde słowo w takiej sytuacji. Z niektórych się śmiałam, przy niektórych się wzruszałam.
Chemia jest straszna. A bardziej samopoczucie po tym zajzajerze. Fakt że będę łysa odszedł jakoś na dalszy plan. I wiem, że nie ja pierwsza i nie ostatnia, ale jak człowiek chce się zakopać w ściółkę, zasnąć i obudzić się dopiero jak będzie lepiej, to wydaje się, że jedyna jestem.
Zgodnie z dewizą Magdy  Prokopowicz "łeb do słońca" kieruję łeb w górę, pozdrawiam i dziękuję Wam, że jesteście ze mną :)

23 komentarze:

  1. Trzymaj się kochana! Jesteśmy z Tobą :-) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to jest jak dużo mamy do zrobienia i pomysł goni pomysł :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Prace zapowiadają się ciekawie. Z przyjemnością obejrzę już skończone. Życzę dużo sił;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym pomóc Ci nieść ten ciężar choroby ale się nie da, więc moje myśli i modlitwa są z Tobą. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko co zaczęłaś jest gwarancją sukcesu!Ukończone będa cudne! Czekam na finisze...Przytulam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Skończone czy w trakcie, grunt że masz chęci i siły tworzyć :) Zapowiada się intrygująco. Kolorystyka różnoraka na szczęście, bo po pierwszych dwóch zdjęciach ogarnął mnie lekki niepokój.
    Duży buziak i przytulaska zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałoby się jakoś pomóc, ale najgorsza jest bezsilność wobec tego cholerswta (wiem coś o tym), grunt to się nie poddawać. Nie będę się więcej wymądrzać - moje myśli są z Tobą :-)
    Zapowiadają się ciekawe prace, czekam na ciąg dalszy :)
    Szal ma śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To i tak lepiej niż u mnie - ja prac rozpoczętych nie mam żadnych:))) A Ty jak skończysz wszystko hurtem, to będzie moc i potęga:)))
    ps. nie oglądaj smutnych filmów, weź się lepiej za jakiś "polski klasyk" typu komedia:))) W myśl zasady - "stare filmy są dobre, bo są dobre i stare" :)))
    Przesyłam dobrą energię i cieplutkie pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak nie skończysz, tego co zaczęłaś, to ja tam przyjadę... i nie tylko łeb do słonka dasz ale i tyłeczek do skopania. Dasz radę. Po kolei każdą rzecz dokończ. A łysiną się nie martw, potem piękne gęste włosy odrosną. Ważne, aby tego "Gościa" wygonić z organizmu. A to się UDA!!! Nie ma innej opcji.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się nie zgadzam. ja czekam na te wszytskie skończone prace :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma, że boli, wszystkie muszą być skończone, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne projekty - u mnie też ten sam problem - kilka rzeczy robię na raz

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tak zawsze ma, że kilka rzeczy zaczęta i nieskończona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobieto niesamowita, będzie dobrze!!! Czekamy na Ciebie w KOKPIT.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiadają się piękne prace - trzymam kciuki i będę czekać na skończone, musi się udać! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jesteś naprawdę silna! czekam na skończone prace:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aleś naprodukowała prac wstępnych :) widać, że projekty się mnożą, zima za pasem, więc dobrze mieć co robić :)
    Wsparcie leci nieustannie, i w komentarzach i w myślach, wiec się nie dawaj ponuractwu, na przekór wszystkiemu ;)
    "Miasto aniołów" jest super, tylko tej twarzy Cage'a jakoś znieść nie mogę ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. ech. nawet mi nie mów o rozpoczętych pracach. Ja to ostatnio nic nie skończyłam. Leżą i ,przynajmniej u mnie, brak czasu na skończenie. ALe pomysłów sporo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana przechodzę to z siostrą , trzymaj się i walcz , włosy to najmniejszy problem ,a prace zawsze kiedyś tam będą skończone , ważne ,że są rozpoczęte ,ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  20. Z rozpoczętymi pracami mam tak samo:) Czekam na skończone dzieła:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny kolor tego szala. Myślę, że do tego czasu, to już część tych zaczętych rzeczy skończona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze tylko na chwilę. Najważniejsze, żeby pomogła. Włosy odrosną...

      Usuń
  22. Kochana, wszystkie myszy w okolicy gorąco trzymają kciuki i z płonącym serduszkiem Ci kibicują! Trzymaj się mocno, dasz radę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...