wtorek, 2 kwietnia 2013

Filcowanie na mokro (wet felting)

W moim domu już nie ma miejsca na książki. Półki wszelakie zajęte, podłoga i głośniki też. Ale z czytania nie zrezygnuję i moja rodzina też niechętna do porzucania tego zajęcia. Wiem, że zmiana lokalu mieszkalnego pomogłaby ale... znalazłam tańsze rozwiązanie
CZYTNIK. Nie mógł też być taki zwykły. Jako że czytam w ciemnych porach dnia, więc światełko jest konieczne, a dopinanie i zapalanie lampki "naławowej" nie zadowalało mnie zupełnie. Zakupiłam więc czytniczek ze światełkiem w środku :)
Tutaj ciekawostka: zakupy zrobiłam w poniedziałek w USA, w Amazon, a w środę czytnik miałam w rękach! Tak, tak można.
Ale do rzeczy. Nie zakupiłam od razu futerału (dlaczego nie wiem) więc zrobiłam własny z filcu na mokro :)

przód
tył
rozpięty
 z wnętrzem na wierzchu
Tutaj na szablonie wewnętrznym. Mam wrażenie, że więcej niż 40% filc się kurczy.
I zbliżenia:

I mam cieplutki i mięciutki futeralik:)

4 komentarze:

  1. no, no, widzę że czytnik robi furorę - również na polu artystycznym ;) całkiem zgrabny ten futeralik, brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak szybka przesyłka? zadziwiające... futeralik bardzo przyjemny, miłego czytania :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze uwagi są dla mnie motywacją do działania i prowadzenia tego bloga. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...